Multitasking, choć dla niektórych może brzmieć tajemniczo, jest powszechnym zjawiskiem. Szczególnie zauważyć to można w dzisiejszych czasach. Komputery, telefony, telewizory, sztuczna inteligencja za rogiem – wszystkie te rzeczy pogłębiają iluzję, iż jesteśmy w stanie robić kilka rzeczy na raz efektywnie. Tymczasem jednak wielozadaniowość to nie najlepsza droga do sukcesu. Czym jest multitasking i dlaczego nie działa?
Co to jest multitasking?
Multitasking, czyli inaczej wielozadaniowość to nic innego jak robienie kilku rzeczy w tym samym czasie. Termin ten często odnosi się do pracowników. Na przykład: W jednym momencie piszemy mejla, rozmawiamy przez telefon i odpisujemy komuś na messengerze.
Taki „zestaw umiejętności” z pozoru wygląda bardzo efektownie. Co więcej wielu wciąż uważa, że robienie kilku rzeczy jednocześnie cechuje ludzi inteligentnych i może być jedną ze składowych potencjalnego sukcesu. W końcu oszczędzamy czas, możemy „dowieźć” więcej rzeczy, jesteśmy lepiej postrzegani przez szefa. Niestety, praktyka nie jest już jednak tak różowa.
Dlaczego multitasking nie działa?
Wielozadaniowość wydatnie odbija się na produktywności, co potwierdza szereg badań i eksperymentów. Nasze mózgi po prostu nie są zaprojektowane do ciężkiego, obciążającego multitaskingu. Kiedy wydaje nam się, że robimy dwie rzeczy jednocześnie, tak naprawdę jedynie błyskawicznie przerzucamy uwagę z jednego zadania na drugie. To szybkie przełączanie wyczerpuje zasoby mentalne i powoduje chaos poznawczy, a nie żadne „ efektywne robienie dwóch rzeczy naraz”.
Każde-przełączanie uwagi między konkretnymi czynnościami ma również swój koszt, tzw. koszt przełączania kontekstu. To moment, w którym mózg musi przypomnieć sobie, na czym skończył poprzednie zadanie, uaktywnić odpowiednie struktury i znów wejść w rytm pracy. Nawet jeśli taka operacja trwa tylko kilkanaście sekund, to przy powtarzaniu jej wielokrotnie w ciągu dnia tracimy ogromne ilości czasu i mentalnej energii. Zamiast pracować godzinę, faktycznie pracujemy pół godziny, a drugie pół marnujemy na rozpędzanie się i odzyskiwanie wątku, który być może zaczęliśmy sobie rozkładać za pomocą techniki Feynmanna tudzież innych metod.
Multitasking wpływa również na jakość pracy i obniżą ją w sposób, którego często nie zauważamy. Wydaje nam się, że umiemy „mieć oczy dookoła głowy”, ale badania regularnie pokazują odwrotny efekt. Osoby wykonujące wiele zadań jednocześnie popełniają więcej błędów, gorzej zapamiętują treści, a ich myślenie jest płytsze. W rezultacie taki styl pracy nie tylko nie pomaga, ale realnie szkodzi — szczególnie tam, gdzie liczy się dokładność, kreatywność czy logiczne myślenie. Nie można wejść w stan głębokiej koncentracji, jeśli co chwilę wyrywają nas z niego powiadomienia czy rozmowy. Praca w trybie multitaskingu jest po prostu zupełnie nieefektywna, a sam multitasking wpływa na wiele aspektów związanych z naszym funkcjonowaniem.
Jak pamięć robocza zwalcza tryb wielozadaniowy
Warto zrozumieć, jak bardzo ograniczona jest nasza pamięć robocza, czyli system, który utrzymuje informacje „tu i teraz”. To ona sprawia, że potrafimy rozwiązać zadanie, zapamiętać instrukcję czy analizować problem. Ma ona jednak małą pojemność — zazwyczaj mieści raptem kilka elementów naraz. Kiedy próbujemy równocześnie pisać, czytać, odpowiadać i planować, przepychamy jej granice. W efekcie mózg zaczyna wyrzucać część informacji, popełniamy błędy, a nasza praca traci głębię. Czujemy się zajęci, realnie osiągając mniej.
Oczywiście, multitasking może nam dawać fałszywie poczucie efektywności i satysfakcji, że jesteśmy w stanie robić kilka zadań jednocześnie. Ba, znam nawet tzw. „coachów” którzy kompletnie bagatelizują zagrożenia multitaskingu, mówiąc, że skupianie się na jednej czynności jest po prostu nudne (pozwólcie, że nie będę wam tych bzdur podlinkowywał). Wielozadaniowość zwyczajnie obniża funkcje poznawcze, a pamięć robocza skutecznie uniemożliwia nam robienie kilku rzeczy poprawnie. Zatraca się nasza zdolność do koncentracji, pada efektywność pracy i wykonywanych zadań.
Multitasking a stres i zdrowie psychiczne
Bardzo ciekawym zagadnieniem jest wpływ multitaskingu na nasze codzienne samopoczucie, funkcjonowanie oraz zdrowie psychiczne, a nawet fizyczne. Nieustanne skakanie z zadania na zadanie podnosi poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. To zaś będzie się wiązać ze złym snem, zmęczeniem oraz narastającymi zaburzeniami lękowymi. Wystarczy zobaczyć, jak brak snu wpływa na mózg.
Umiejętność skupienia uwagi stanowi jedną ze składowych dbania o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne. Zdrowy styl życia to nie tylko odpowiednia dieta i dużo ruchu, ale również walka z fonoholizmem, czyli uzależnieniem od telefonu, zamknięcie laptopa w odpowiednim momencie i nie rozpraszanie swojego mózgu niepotrzebnymi bodźcami. Nauczmy się wykonywać jednocześnie tylko jedną rzecz!
Monotasking, czyli lek na wielozadaniowość
Monotasking to po prostu odwrotność multitaskingu, a więc skupianie się w pełni na jednym zadaniu. Takie podejście jest w pełni zgodne z naszą biologią i mózgiem. Koncentrując swoją uwagę tylko jednej czynności przyśpieszamy wykonywaną pracę, jesteśmy dokładniejsi i precyzyjniejsi. Co więcej, tylko w takiej konfiguracji możemy wpaść w stan pewnego poświęcenia, zatracenia się w zadaniu, co zwyczajnie sprawi nam radość i satysfakcję, jak również pozwoli wykorzystać mózg możliwie najbardziej efektywnie.
W świecie, który promuje rozproszenie, monotasking jest paradoksalnie umiejętnością przyszłości. Wyróżnia ludzi potrafiących pracować naprawdę, a nie tylko sprawiać wrażenie wiecznie zajętych. W przeciwieństwie do multitaskingu, który jest słabą strategią, oszukuje nasz mózg i okrada z jakości. Skupienie jest jak mięsień. Im częściej je trenujemy, tym silniejsze się staje. Monotasking podnosi efektywność wykonywanych obowiązków oraz usprawnia tryb pracy.
Groźny multitasking w praktyce
Czy zdarzyło ci się kiedyś jechać samochodem i odpisywać na wiadomość lub rozmawiać przez telefon? Nie bez powodu za tego typu rzeczy grożą spore mandaty. Równie dobrze mógłbyś jechać przez kilka sekund z zamkniętymi oczami. A potem tłumaczenia, że to była tylko „chwilka nieuwagi”. Podobnie z resztą rzecz ma się w przypadku potrąceń na przejściach dla pieszych czy torach tramwajowych. Przecież to tylko niewinne spojrzenie w telefon.
Idźmy w inną stronę. Pracujesz sobie zdalnie przy komputerze, jednocześnie odpisując na wiadomości i przeglądając tiktoka. Efekt? Zamiast zrobić zadanie w dwie godziny, zrobisz je w cztery, a potem orientujesz się, że zawiera sporo błędu. No, chyba że się nie zorientujesz, a przypomni ci o tym szef albo nauczycielka, której oddałeś pracę domową.
To tylko najprostsze przykłady pokazujące, jak destrukcyjnie multitasking wpływa na różne dziedziny naszego życia. Wykonywanie kilku zadań jednocześnie, choć może wydawać się nierzadko koniecznością, w praktyce nie jest dobrym pomysłem. Tryb wielozadaniowy to mit, w zakresie którego warto edukować. Chcesz postawić na dobre zarządzanie czasem, efektywność pracy i zwiększyć swoją produktywność. Spróbuj monotaskingu. To znacznie lepsze rozwiązanie, niż praca w trybie multitaskingu. To tak, jak codzienny ruch czy dieta dla mózgu – coś, czego warto się uczyć.


